BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Ławeczka Józefa Kostrzewskiego

BOHATEROWIE SCHODZĄ Z COKOŁÓW: Ławeczka Józefa Kostrzewskiego

Opublikowany w Bohaterowie schodzą z cokołów, Pomniki Poznania Tagi ,,

Józef Kostrzewski to drugi spośród profesorów Uniwersytetu Poznańskiego, który otrzymał swoją wygodną ławeczkę pomnikową. Jego przyjaciel, współtwórca Wszechnicy Piastowskiej – Heliodor Święcicki usiadł w 2010 roku przed Collegium Minus UAM, spoglądając w kierunku pomnika patrona uczelni – Adama Mickiewicza. Profesorowi Kostrzewskiemu znaleziono jeszcze przyjemniejsze miejsce i jego ławeczka ustawiona została w ogrodzie różanym, na tyłach Zamku Cesarskiego, żeby mógł przyglądać się Collegium Maius UAM.

Fundatorami tej ławeczki byli – podobnie zresztą jak pierwszej – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza oraz Fundacja UAM. Ustawiono ją w przyzamkowym ogrodzie w dniu 12 października 2012 roku, a cztery dni później, 16 października 2012 roku, dokonano jej uroczystego odsłonięcia. Mistrzami ceremonii byli: rektor UAM – prof. Bronisław Marciniak oraz prezes Fundacji UAM, a zarazem były rektor UAM – prof. Bogdan Marciniec. Na inaugurację przybyli przedstawiciele władz miasta, uczelni i fundacji, społeczność akademicka oraz zaproszeni goście, wśród których szczególnie miło było zobaczyć krewnych oraz uczniów prof. Józefa Kostrzewskiego.

Autorem sympatycznej rzeźby parkowej, honorującej najwybitniejszego i najbardziej zasłużonego poznańskiego archeologa, jest Grzegorz Godawa, natomiast jej odlew wykonany został w Zakładzie Odlewów Artystycznych w Brązie „Brązart” s.c.  Pleszewie.

Miejsce przeznaczone dla prof. Kostrzewskiego było bardzo symboliczne. Kiedy był nastolatkiem, ogród różany, podobnie jak Zamek Cesarski stanowił część miasta niedostępną dla Polaków, podobnie było zresztą podczas okupacji. On zaś był bardzo zaangażowany w działalność organizacji patriotycznych i niepodległościowych, stąd były to dla niego szczególnie dotkliwe ograniczenia. Po latach mógł się wygodnie rozsiąść w ogrodzie różanym, spoglądając na gmach przy ul. Fredry, który zbudowany został dla potrzeb Komisji Kolonizacyjnej. Jako syn chłopa spod Pobiedzisk, pewnie uśmiechał się pod wąsem na myśl o tym, że budynek stworzony dla instytucji zajmującej się wykupem ziemi od Polaków i przekazywaniem jej niemieckim osadnikom, teraz wykorzystywany jest do kształcenia nauczycieli i badaczy języka polskiego.

Józef Kostrzewski

Ławeczka Józefa Kostrzewskiego / Fot. Tomasz Koryl

Profesor Józef Kostrzewski to postać prawdziwie pomnikowa, imponująca charakterem, intelektem i pracowitością. Dobrze się stało, że usiadł na ławeczce, bo swoim zapałem i zaangażowaniem zasłużył sobie na to, by wreszcie odpocząć w przyjemnych okolicznościach miasta i natury.

Patriota. To niewątpliwie pierwsze słowo, które określa postać prof. Kostrzewskiego. W działalność niepodległościową angażował się od lat szkolnych. Był pomysłodawcą i realizatorem inicjatyw naukowych, oświatowych i społecznych, takich jak: Towarzystwo Prehistoryczne, lokalne komórki Towarzystwa Tomasza Zana w gimnazjach w Ostrowie Wlkp., Gnieźnie i Poznaniu, wielkopolski oddział Stowarzyszenia „Eleusis”, „Worek” – szkolna kasa zapomogowa w gimnazjum gnieźnieńskim, Towarzystwo Muzealne w Poznaniu, Towarzystwo Wykładów Naukowych.

Podczas studiów medycznych we Wrocławiu prowadził tajne nauczanie wśród młodzieży polskiej; gdy studiował w Berlinie, aktywnie funkcjonował w środowisku polskiego harcerstwa. W 1909 roku został aresztowany przez pruską policję za udział w warszawskim zjeździe organizacji filomackich ze wszystkich trzech zaborów, co sprawiło, że musiał zrezygnować ze studiów medycznych na Uniwersytecie Wrocławskim.

Od 1914 roku pracował bowiem w Muzeum Mielżyńskich znajdującym się w obszernym gmachu Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Praca ta sprawiła, że istotnie przyczynił się do sukcesu powstania wielkopolskiego, bo tam właśnie ukrywał – zbiegłego z armii niemieckiej – Wincentego Wierzejewskiego, jednego z przywódców powstania, a także innych polskich harcerzy-dezerterów, którzy potem jako pierwsi wyszli na ulice naszego miasta.

Archeolog. Był twórcą poznańskiej archeologii. Pierwsze wykopaliska prowadził własnym sumptem pod Jarocinem, ale prawdziwą sławę przyniosło mu odkopanie w 1934 roku Biskupina – osady z epoki brązu, znajdującej się niedaleko Żnina. Biskupin posłużył Kostrzewskiemu za dowód na potwierdzenie tezy o ciągłości kulturowej i stałości osadnictwa na naszych terenach, co dowodziło, że obszary te od wieków zamieszkane były przez ludność prapolską, która była tutaj ludnością autochtoniczną.

Prowadził także prace wykopaliskowe związane z początkami państwa polskiego, które w 1936 roku rozpoczął w Gnieźnie, a w 1938 roku w Poznaniu. Niestety, wybuch wojny nie pozwolił na ich zakończenie, a miejsca zasypane przez Józefa Kostrzewskiego, ponownie odkopane zostały dopiero na początku naszego stulecie, doprowadzając w Poznaniu do niezwykłych okryć związanych z czasami Mieszka I.

Wojna była dla Kostrzewskiego okrutnym doświadczeniem. Gestapo poszukiwało go od pierwszych dni, bo uważano go za osobę stanowiącą szczególne zagrożenie w związku z badaniami dowodzącymi odwiecznych polskich praw do ziem zachodnich. Dodatkowo pogrążała go współpraca z Józefem Kisielewskim przy książce „Ziemia gromadzi prochy”, która miała być zbiorem reportaży z Niemiec, a stała się opowieścią o Słowianach, których siedziby sięgały do Renu i Morza Północnego, skąd zostali wyparci i eksterminowani przez plemiona germańskie. W trakcie okupacji Józef Kostrzewski musiał opuścić Wielkopolskę, ukrywał się w Małopolsce, gdzie pod przybranym nazwiskiem pracował jako robotnik. Równocześnie prowadził kursy i wykłady. W niemieckim obozie koncentracyjnym zamordowano jego syna.

Poznańczyk. Józef Kostrzewski w okresie międzywojennym należał do grona najbardziej zasłużonych obywateli Poznania. Osobiście zaangażował się w stworzenie w mieście Wszechnicy Piastowskiej, przekształconej wkrótce w Uniwersytet Poznański, na którym tworzył Wydział Historyczno-Filozoficzny. Kierował Muzeum Mielżyńskich, a jego zbiory prehistoryczne połączył z podobnymi zbiorami Muzeum Wielkopolskiego, tworząc Dział Prehistoryczny Muzeum Wielkopolskiego, z którego powstało Muzeum Archeologiczne.

Zakładał i redagował kolejne pisma naukowe służące popularyzacji badań naukowych związanych historią i prehistorią Wielkopolski – „Zapiski muzealne”, „Przegląd Archeologiczny”, „Z otchłani wieków” czy „FontesPraehistorici”.  Był twórcą poznańskiej szkoły prahistorycznej, pozostawiając imponującą spuściznę w postaci 11 syntez i monografii oraz kilkuset artykułów i recenzji.

Niezależnie od aktywności naukowej i popularyzatorskiej, zajmował się także działalnością społeczną i charytatywną. W okresie międzywojennym był kuratorem akademickiego harcerstwa, Młodzieży Wszechpolskiej i korporacji studenckiej FilomatiaPosnaniensa. Był również filantropem oraz aktywistą ruchu abstynenckiego – antyalkoholowego oraz antynikotynowego. Udzielał się także w licznych stowarzyszeniachspołecznych, religijnych i etycznych, należał do Narodowej Demokracji. Był działaczem katolickim, a głęboka wiara stanowiła fundament dla jego aktywności.

Po II wojnie światowej działał w antykomunistycznych organizacjach konspiracyjnych. W czasach stalinowskich został odsunięty od pracy z młodzieżą. W październiku 1956 roku powrócił do kierowania Katedrą Archeologii Polski UAM, w 1957 roku został członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk. Na emeryturę odszedł w 1960 roku, jednak do śmierci był bardzo zaangażowany w działalność społeczną i naukową.

Upamiętnienie profesora Kostrzewskiego w przestrzeni Poznania ograniczało się dotąd do tablic pamiątkowych. Pierwsza z nich pojawiła się w 1977 roku w budynku szkoły podstawowej przy ul. Leśnowolskiej, noszącej jego imię, której zresztą sam był współfundatorem.

Kolejne odsłonięte zostały w 1985 i 1986 roku, z okazji stulecia urodzin profesora:

  • pierwsza w Collegium Minus UAM, a inskrypcja na niej umieszczona streszcza jego zasługi dla Uniwersytetu i nauki polskiej,
  • druga w salach Muzeum Archeologicznego, podkreśla zasługi profesora dla wielkopolskiego muzealnictwa,
  • trzecia w przedsionku gmachu Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, podkreśla związki profesora z tą instytucją.

Ławeczka prof. Józefa Kostrzewskiego była pierwszym pomnikiem ufundowanym w Poznaniu temu wybitnemu człowiekowi. Niestety, nie cieszył się zbyt długo pięknym, historycznym otoczeniem, bo w 2014 roku – wraz ze swoją ławeczką– przeniesiony został na campus UAM na Morasku, gdzie zasiadł przed budynkiem nowego Collegium Historicum.

Paweł Cieliczko

Po więcej pomnikowych wpisów zapraszamy na naszą facebookową stronę Pomniki Poznania

Bibliografia:

  1. Józef Kostrzewski, Z mego życia (pamiętnik), Wrocław 1970.
  2. Zofia Kurnatowska, Józef Kostrzewski na tle swoich czasów, „Przegląd Archeologiczny” t.33 (1985)
  3. Zofia Kurnatowska, Życie pracą wypełnione (Józef Kostrzewski 1885-1969) [w:] Byli wśród nas, red. Feliks Lenort, Poznań 1978.
  4. Andrzej Prinke, Józef Kostrzewski. Jeden z Profesorów – Założycieli Uczelni, Poznań 2012.
  5. Izabella Szczepaniak, Józef Kostrzewski 1885-1969 [w:] Wielkopolanie XX wieku, red. Andrzej Gulczyński, Poznań 2001, s. 201-216.
  6. Jan Żak, Kostrzewski Józef [w:] Wielkopolski słownik biograficzny, Warszawa-Poznań 1983, s. 356-357.

Netografia:

  1. Uroczystość odsłonięcia rzeźby-ławki profesora Józefa Kostrzewskiego(pol.). Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, 2012-10-22. [dostęp 2017-12-08].
  2. Ławeczka z prof. Kostrzewskim stanęła w parku przy Zamku(pol.). Poznań naszemiasto.pl, 2012-10-24. [dostęp 2017-12-08].
  3. Ławeczka z profesorem stoi w najładniejszym miejscu Poznania(pol.). Gazeta.pl Poznań, 2012-10-24. [dostęp 2017-12-08].
  4. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,392429,w-poznaniu-odslonieto-pomnik-profesora-jozefa-kostrzewskiego.html

Zdjęcia:

  1. Tomasz Koryl

Komentarze