Posągi królewskie w Pałacu Działyńskich

Posągi królewskie w Pałacu Działyńskich

Opublikowany w Pomniki Poznania Tagi ,

Sala Czerwona z Pałacu Gurowskich (obecnie Pałac Działyńskich), zaprojektowana została jako poznańska Galeria Królewska nawiązująca do Galerii Królów w Wersalu, a przede wszystkim do Pokoju Marmurowego oraz Sali Rycerskiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Marszałek Władysław Roch Gurowski, bliski współpracownik Stanisława Augusta Poniatowskiego, znał nie tylko koncepcje polityczne, ale i ideowe, jakie chciał promować ten władca. Podkreślić warto, że poznańska Sala Czerwona, swoim przekazem ideowym, wyprzedziła Rotundę zaprojektowaną przez króla w Pałacu Łazienkowskim. Żeby jednak docenić ideę, jaka towarzyszyła twórcom tej sali posągów, trzeba najpierw prawidłowo rozszyfrować, jakie postacie kryją się w figurach wyrzeźbionych przez poznańskiego artystę.

 
Pomnik księcia i króla z Sali Czerwonej

Rzeźby umieszczone w półkolistej niszy przy ścianie północnej przedstawiają postaci księcia (postać w książęcej mitrze) oraz króla (postać w królewskiej koronie), którzy zwróceni są ku sobie i podają sobie prawe dłonie. Książę jest mężczyzną bez zarostu, stosunkowo młodym, ubrany jest w szatę sięgającą do kolan, półpancerz i nagolenniki. Jego ramiona okrywa długi płaszcz, spięty pod szyją, z gronostajową peleryną. Król wyobrażony jest z kolei jako mężczyzna z krótką brodą oraz długimi włosami z falującymi lokami. Odziany w pełną zbroję, na którą jest narzucony, opadający w fałdach ku ziemi, płaszcz spięty klamrą. Wspomnieć jeszcze należy, że książę w lewej ręce trzyma rozwinięty pergamin, natomiast król berło – symbol monarszej władzy.

1. Pomnik księcia i króla z Sali Czerwonej

Obie rzeźby wykonane zostały dość schematycznie i nie posiadają elementów, które pozwoliłyby je jednoznacznie skojarzyć z konkretnymi postaciami. Tłumaczono to słabością warsztatową lokalnego artysty, który nie radził sobie ze skomplikowanymi elementami i dlatego na trudne rzeźbiarsko elementy starał się maskować, jak na przykład szyje władców, które owinął zdobną chustką. Nikt nie miał jednak wątpliwości wątpliwości, że rzeźby przedstawiały polskich władców pochodzących z odległego średniowiecza, na co wskazywał zarówno ich strój, jak i fakt, że w przypadku władców, po których zachowały się portrety, starano się je (np. popiersia w supraportach Sali Czerwonej) starannie odwzorować.

Opisywana powyżej para władców przedstawiana była jako król polski Władysław Jagiełło oraz wielki książę litewski Witold. To wyjaśnienie nie było zbyt przekonywające, bo trudno było wskazać istotny powód, dla którego para tych właśnie władców miałaby zostać uhonorowana pomnikiem przez wielkopolskiego magnata. Bardziej racjonalne było wystawienie pomnika pierwszym chrześcijańskim władcom Polski – Mieszkowi I oraz Bolesławowi Chrobremu – których stolica znajdowała się na pobliskim Ostrowie Tumskim i którzy pół wieku później uhonorowani zostali wspólnym pomnikiem w Katedrze. Z czasem większość badaczy oraz autorów przewodników po Poznaniu przyjęła, że to właśnie ci władcy przedstawieni są na pierwszym postumencie, a w głoszeniu tej teorii nie przeszkadzał im fakt, że Mieszko I był ojcem Bolesława Chrobrego, a pomnikowa postać księcia Mieszka jest wyraźnie młodsza od postaci króla Bolesława.

2. Pomnik Mieszka I i Bolesława Chrobrego z Katedry Poznańskiej

Sądzę jednak, że powyższe rozumowanie jest całkowicie fałszywe, a postaci upamiętnione na pomniku w Sali Czerwonej to zupełnie inni piastowscy władcy. Jestem przekonany, że poznański artysta przedstawił księcia wielkopolskiego Przemysła I oraz jego syna Przemysła II, który w 1290 roku koronował się na króla. Taki zestaw pomnikowych władców wypełnia podstawowy warunek – jeden z nich jest księciem, drugi zaś królem, na co wskazują mitra oraz korona znajdujące się na ich głowach, co kazało wcześniej budować pary książęco-królewskie (Mieszko i Bolesław, Witold i Jagiełło). Za parą poznańskich Przemysłów przemawiają także atrybuty, w jakie wyposażeni zostali ci władcy. Książę Przemysł I trzyma w ręku rozwinięty pergamin, który symbolizować miał zapewne akt lokacji Poznania na lewym brzegu Warty, czego wraz z bratem dokonał w 1253 roku. Fakt, że Mieszko I oraz Witold byli niepiśmienni i na żadnym przekazie ikonograficznym nie zostali przedstawieni z pergaminem, dodatkowo potwierdza moją tezę.

 
Pomnik nagrobny Przemysła I i Przemysła II z Katedry Poznańskiej

Teoria ta doskonale sprawdza się także w przypadku posągu króla Przemysła II. Trzyma on w ręku berło, symbol władzy królewskiej, której scalenia na nowo dokonał. Gdyby postać króla istotnie przedstawiała Bolesława, to wyposażony by został we włócznię św. Maurycego lub miecz Szczerbiec, bo to były królewskiej atrybuty, z którymi zwykle był prezentowany. Nigdy natomiast Chrobrego nie przedstawiano z berłem, co zresztą jest oczywiste, skoro ręce zajmował mu miecz lub włócznia. Berło z kolei pojawia się w ikonografii związanej z Przemysłem II. Tak jest choćby w przypadku jego portretu namalowanego na poznańskim Ratuszu, który niewątpliwie był doskonale znany lokalnemu rzeźbiarzowi.

W przypadku tej pary władców istotnym problemem nie jest także fakt, że przedstawieni są niemal jako rówieśnicy, inaczej zresztą być nie mogło. Przemysł II urodził się jako pogrobowiec Przemysła I, który zmarł mając zaledwie 37 lat. To sprawiało, że książę przedstawiony być musiał jako mężczyzna niemal czterdziestoletni, ale nie starszy. Niewiele dłużej, bo zaledwie 38 lat, żył jego syn, a koronował się na króla jako trzydziestolatek, więc też przedstawiony być musiał jako mężczyzna niespełna czterdziestoletni. No i wreszcie kwestia wyglądu obu władców. Dotąd krytykowano rzeźbiarza za niestaranność w wykonaniu ich szat, co utrudniać miało ich identyfikację. Jest jednak zgoła odwrotnie. Artysta doskonale odtworzył stroje obu Przemysławów. Wzorował się bowiem na ich pomniku nagrobnym z Katedry Poznańskiej, a podobieństwo rzeźb z Sali Czerwonej do tych posągów oraz umieszczenie ich w kamiennej, półkolistej niszy, podobnej jak w Katedrze, ostatecznie rozwiać powinno wszelkie wątpliwości co do postaci, jakie zostały na nich przedstawione.

3. Pomnik nagrobny Przemysła I i Przemysła II z Katedry Poznańskiej

 
Pomnik dwóch królów z Sali Czerwonej Pałacu Działyńskich

Figury znajdujące się w niszy przy ścianie południowej ukazują z kolei dwóch królów, wyraźnie zróżnicowanych wiekowo, zwróconych wprost w kierunku osób patrzących. Obaj władcy przedstawieni zostali w pełnych zbrojach oraz długich płaszczach spiętych z przodu. Postać z prawej strony jest wyższa, wyobraża starszego, brodatego mężczyznę, u którego stóp leży gruba księga i globus. Lewą ręką wskazuje na drugą – otwartą i skierowaną ku oglądającemu – księgę spoczywającą w jego prawej dłoni. Obok niego stoi natomiast młodszy, nieco niższy mężczyzna w łuskowanej zbroi typu rzymskiego. W prawej dłoni trzyma wzniesiony ku górze miecz, a w lewej rozwinięty pergamin. Jego lewa noga oparta jest na pęku liktorskich lasek, a za nim znajduje się owalna tarcza.

Standardowo wyjaśnia się, że te postaci przedstawiają walecznego księcia kujawskiego, a potem króla Polski Władysława Łokietka, który musiał mieczem wywalczyć sobie królewską koronę. Drugą postacią ma być jego syn, Kazimierz Wielki, który przedstawiany jest jako król prawodawca i donator (stąd pergamin w jego dłoni) oraz opiekun nauki i twórca Akademii Krakowskiej (stąd globus oraz księga). W tym przypadku mam poważne wątpliwości co do prawidłowej identyfikacji jednej z postaci.

4. Pomnik dwóch królów z Sali Czerwonej Pałacu Działyńskich

 
Kazimierz Wielki i Władysław Łokietek 

Zgadzam się co do tego, że postać brodatego władcy przedstawia króla Kazimierza Wielkiego, podzielając w tym zakresie wszystkie argumenty poprzedników, którzy zajmowali się tą problematyką, a od siebie dorzucając jedynie, że władca ten był w Poznaniu bardzo pozytywnie zapamiętany, gdyż przyznał miastu liczne przywileje handlowe, tworząc podwaliny jego intensywnego rozwoju w następnych latach. Wyrazem wagi, jaką król przywiązywał do Poznania, był fakt, że na poznańskim zamku w dniu 29 września 1341 roku zawarł ślub z księżniczką heską Adelajdą, która tutaj koronowana została na królową Polski. Kazimierz Wielki był więc władcą, który bardzo dobrze zapisał się w pamięci historycznej Poznańczyków.

5. Pomnik nagrobny Kazimierza Wielkiego na Wawelu

Zupełnie inaczej było z jego ojcem Władysławem Łokietkiem, którego rzekomo przedstawia druga rzeźba. Ten książę niczym szczególnym nie zasłużył się dla Poznania, zdobywał miasto kilkakrotnie, a ostatecznie doprowadził do poważnego obniżenia jego metropolitarnego statusu, koronując się na króla Polski w Krakowie i do Krakowa przenosząc definitywnie stolicę Polski. Ponadto Władysław Łokietek był znacznie starszy od swego syna Kazimierza Wielkiego (co oczywiste) więc nie ma żadnego uzasadnienia przedstawianie ojca jako człowieka młodszego od własnego syna. Władysław Łokietek nie zasłużył sobie na szczególną pamięć w Poznaniu.

6. Pomnik nagrobny Władysława Łokietka na Wawelu

 
Władysław Jagiełło 

Był jednak inny władca, który zasługiwał na pomnik w Poznaniu i który doskonale nadawał się do tego, by stanąć na jednym postumencie z Kazimierzem Wielkim. Władcą tym był Władysław Jagiełło. Na postać założyciela dynastii Jagiellonów wskazuje już choćby charakterystyczna korona, którą znamy z jego pomnika trumiennego. Objęcie polskiego tronu zawdzięczał małżeństwu z Jadwigą Andegaweńska, która była siostrzenicą Kazimierza Wielkiego. Na postać Władysława Jagiełły wskazuje także miecz, który był atrybutem tego władcy, zmuszonego do toczenia licznych wojen. Tarcza leżąca za jego figurą, także potwierdza prawidłowość takiej atrybucji. Polscy rycerze używali bowiem ciężkich tarczy w kształcie litery U, natomiast niewielka, lekka, okrągła tarcza, była charakterystyczna dla lekkiej jazdy litewskiej i ruskiej.

Bezwzględnie zaś na Władysława Jagiełłę wskazują laski liktorskie, których pęk depcze swoją stopą. Laski liktorskie były atrybutem władzy konsulów i cesarzy rzymskich, których tradycje kontynuowali cesarze rzymscy narodu niemieckiego. Ilość lasek uzależniona była od stanowiska rzymskiego urzędnika. Podeptanie całego ich pęku symbolizowało pokonanie potężnego władcy, nawiązującego do takiej tradycji. Największym sukcesem militarnym w starciach polsko-niemieckich, zakończonym zresztą śmiercią głównego dowódcy, Wielkiego Mistrza Ulryka von Jungingena, było zwycięstwo odniesione przez Władysława Jagiełłę pod Grunwaldem.

7. Pomnik nagrobny Władysława Jagiełły na Wawelu

 
Próba zrekonstruowania przekazu ideologicznego Sali Czerwonej

Z dzisiejszej perspektywy, nie posiadając materiałów źródłowych, a nawet nie mając pewności co do twórcy koncepcji Sali Czerwonej, trudno w pełni zrekonstruować jej przesłanie ideologiczne. Skoro jednak porwałem się na podważenie uznawanych przez dziesięciolecia wskazań co do postaci władców znajdujących się na cokołach w Sali Czerwonej, to zobowiązany się czuję do podjęcia próby zrekonstruowania przekazu ideologicznego, który wiązał się z uhonorowaniem pomnikami w Sali Czerwonej, takiego właśnie zestawu polskich władców.

Przemysł I był księciem, który podjął decyzję o założeniu Poznania na lewym brzegu Warty, bardzo starannie przygotował tę lokację, nadał miastu mądre prawa i liczne przywileje, sprawił, że mogło się rozwijać szybko i harmonijnie.

Przemysł II, odziedziczywszy po ojcu i stryju doskonale zorganizowane księstwo wielkopolskie, miał możliwości, by uczynić następny krok i – po ponad 220 latach od detronizacji Bolesława Śmiałego – koronował się na króla Polski.

Kazimierz Wielki to z kolei władca, który – dzięki osiągnięciom przodków – o koronę nie musiał walczyć, bo otrzymał ją prawem dziedziczenia, skoncentrował się na budowie silnego państwa, założył uniwersytet, zadbał, by Królestwo się wzmocniło i okrzepło.

Władysław Jagiełło był z kolei władcą, który połączył Polskę i Litwę, i dzięki temu mógł rzucić wyzwanie największemu wrogowi swoich krajów – zakonowi krzyżackiemu, który rozbił pod Grunwaldem i zabezpieczył byt wspólnego państwa od zachodu.

Stefan Batory był z kolei władcą, który bardzo skutecznie prowadził wojny z Rosją, której armie wielokrotnie pokonał, a jego sukcesy (Batory pod Pskowem) sprawiły, że granice państwa przesunięte zostały daleko na wschód.

Władysław IV to władca, który stworzył polską flotę morską, a uczynił to tak udanie, że jeszcze za jego panowania odniosła ona znaczne sukcesy w bitwach morskich, zabezpieczając polskie granice od północy przed najazdami szwedzkimi.

Jan III Sobieski to król, który kojarzony jest z pokonaniem Turków pod Chocimiem (1673), a przede wszystkim z wielką wiktorią wiedeńską (1683), kiedy to nie tylko zatrzymał napór Turków na Polskę, ale także uratował Europę.

Odkrycie jacy władcy faktycznie zaprezentowani zostali na poszczególnych pomnikach i popiersiach w Sali Czerwonej, pozwala wreszcie rozwinąć spójną i krzepiącą opowieść o przekazie ideowym tej poznańskiej Galerii Królewskiej. Rozpoczyna się ona od księcia, który założył Poznań na lewym brzegu Warty i uczynił go stolicą swego silnego księstwa, jego syn poczuł się na tyle silny, że przyłączył sąsiednie dzielnice i koronował się na króla. Kolejny władca zintegrował państwo wewnętrznie i podniósł jego poziom tak bardzo, że mogło wkrótce zaprosić na swój tron władcę sąsiedniego kraju, a ten stworzył z nich potęgę, która pokonała grożącego obu tym krajom wroga. Kolejni władcy zabezpieczyli kraj przed wrogami nadciągającymi z bezkresnego wschodu oraz łupieżcami ciągnącymi z północy. Wreszcie państwo stało się tak potężne, że gdy nadszedł moment próby, jej władca powiódł swą armię na południe, pokonał największą armię ówczesnego świata i obronił nie tylko swoje miasto, księstwo, królestwo ale całą chrześcijańską Europę, całą cywilizację zachodnią. Prawda, że piękna to opowieść i jakże poznańska z ducha?

Paweł Cieliczko

Bibliografia:

  1. Zofia Ostrowska-Kębłowska, Architektura i budownictwo w Poznaniu w latach 1780-1880, wyd. 2, Poznań 2009.
  2. Zofia Ostrowska-Kębłowska, Pałac Działyńskich w Poznaniu, Poznań 1958.
  3. Zofia Ostrowska-Kębłowska, Rzeźba, [w:] Dzieje Poznania, t. 1 cz. 2, red. Jerzy Topolski, Warszawa-Poznań 1988, s. 932-937.
  4. Maria Wicherkiewiczowa, Pałac Działyńskich, Poznań 1916.

Fotografie:

  1. Pomnik księcia i króla z Sali Czerwonej, poznan.pl/MIM
  2. Pomnik Mieszka I i Bolesława Chrobrego z Katedry Poznańskiej, moment-decydujacy.pl
  3. Pomnik nagrobny Przemysła I i Przemysła II z Katedry Poznańskiej, poznan.wikia.com
  4. Pomnik dwóch królów z Sali Czerwonej Pałacu Działyńskich, poznan.pl/MIM
  5. Pomnik nagrobny Kazimierza Wielkiego na Wawelu, katedra-wawelska.pl
  6. Pomnik nagrobny Władysława Łokietka na Wawelu , katedra-wawelska.pl
  7. Pomnik nagrobny Władysława Jagiełły na Wawelu, katedra-wawelska.pl

Komentarze