Czwartek z Czerwcem | Andrzej K. Waśkiewicz: „28 VI 1956”

Czwartek z Czerwcem | Andrzej K. Waśkiewicz: „28 VI 1956”

Opublikowany w Czwartek z Czerwcem '56, Wiersze o Poznaniu Tagi

 

życie

dogania sztukę jakaś rudowłosa

jakiś chłopiec który pochwycił padający sztandar

tramwajarki idące na czele

sztandar który niosą

życie dogania sztukę zakrwawiony sztandar

rudowłosa pojawia się w sprzecznych zeznaniach

popiersie przywódcy zwrócone do ściany

tram w poprzek ulicy rudowłosa

w oknie

urzędu

starsza pani

pisze wiersze o swoim rozstrzelanym sercu

to są

nieważne detale: postrzępiony sztandar

chłopiec w szarym ubranku

pytanie: gdzie upadł

kto sfałszował nekrolog skąd strzelano co

znaczyła

szara

koszulka

wzniesiona wysoko na sali sądowej

hasła na murach otwarte więzienie

papieros

gaszony na twarzy leżącego na peronie

rozbite sklepy głosy z megafonów

nazwiska których nie sposób się doliczyć pospiesznie

nocne pogrzeby

                                                 drzewa

zazieleniły się liście

nie poczernił jeszcze kurz i spaliny pąki

świeżo rozkwitłe

                         nieważne detale

zatarte daty na grobowych krzyżach

pamiętnik spalony w pomorskim miasteczku

bielma spadające z oczu w przyspieszonym tempie

lud który wszedł do śródmieścia i ludzi którzy

weszli do sklepów z żółtymi firankami

                        nieważne detale

spory kogo właściwie liczyć do poległych

kto strzelił pierwszy a kto rwał kamienie

z bruku co było

widoczne z okien rozgłośni

                                         ptaki

w zieleni drzew

                                         ktoś mówił

o rękach które należy odciąć (wówczas? przy innej okazji?

i to nieważne) samolot specjalny

oddziały w pogotowiu hasło: chcemy żyć

i ciało

padające na sztandar

życie

dogania sztukę

nieważne detale

rozbity samochód pancerny czołgi

z których strzelano i czołgi

które nie weszły

                        epizod

mieliśmy tam jechać ale właśnie

kończył się rok szkolny wyjeżdżaliśmy

do domów na letnie praktyki

opalaliśmy się w trawie która zaczynała żółknąć

 

XII, 87 – II-III, 88

 

Zdjęcie: Justyna Szadkowska

Komentarze