Poznańskie literatki: Krystyna Feldman

Poznańskie literatki: Krystyna Feldman

Opublikowany w Herstoria warta Poznania, Poznańskie literatki Tagi ,,

Krystyna Feldman była córką wybitnego lwowskiego aktora Ferdynanda Feldmana oraz aktorki i śpiewaczki operowej Katarzyny Sawickiej. Urodziła się we Lwowie 1 marca 1916 r., lecz – podobnie jak inna poznańska kresowianka, Kazimiera Iłłakowiczówna – odmładzała się, wskazując rok 1920 jako datę swoich urodzin.

W rodzinnym mieście ukończyła kurs aktorski i gimnazjum, a po studiach w warszawskim Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej zaczęła występować na deskach lwowskiego teatru miejskiego. W czasie wojny działała w konspiracji, była łączniczką Armii Krajowej.

Tuż po wyzwoleniu Lwowa wystąpiła w roli Staszka w „Weselu” Wyspiańskiego, po raz pierwszy grając mężczyznę. Zabieg ten potem kilkakrotnie powtarzała, wcielając się w Kaja w „Królowej śniegu” Andersena, Ciuciumkiewicza w „Domu otwartym” Balińskiego i wreszcie… Nikifora Krynickiego w „Moim Nikiforze” (2004) Krzysztofa Krauzego. Produkcja ta stała się zwieńczeniem kariery aktorki, która dopiero w wieku 88 lat zagrała główną rolę filmową.

Krystyna Feldman była przede wszystkim aktorką teatralną. Jej powojenne drogi wiodły przez sceny Łodzi, Szczecina, Opola, Katowic, Krakowa, Nowej Huty, Jeleniej Góry i wreszcie Poznania. Tu najpierw występowała w Teatrze Polskim, a potem przeniosła się i zadomowiła w Teatrze Nowym prowadzonym przez Izabellę Cywińską. W pamięci widzów zapisała się jednak jako babcia Rozalia Kiepska z popularnego serialu komediowego „Świat według Kiepskich” (1999–2007). Występowała także w innych produkcjach telewizyjnych: „Na dobre i na złe” (pani Maria Lach, a potem pani Kazia), „Miodowe lata” (sąsiadka Obrochtowa), „Plebania” (woźna pani Gienia), „Pokój 107” (sprzątaczka). Grała też w popularnych serialach z czasów PRL: „Na kłopoty… Bednarski” (gospodyni Bednarskiego), „Jan Serce” (sąsiadka Krukowskich), „Czterdziestolatek” (dyrygentka w Pałacu Młodzieży), „Kapitan Sowa na tropie” (Kwiecińska) czy koleżankę z pracy roztargnionego bohatera filmu „Kapelusz pana Anatola”.

Była osobą niezwykle skromną i to zapewne dodatkowo predestynowało ją do epizodów filmowych, z których potrafiła stworzyć aktorskie perełki, co sprawiło, że zyskała przydomek Królowej Drugiego Planu. Przypomnieć warto charakterystyczne role, w których fizyczną słabość kontrastowała z siłą charakteru, groteskę mieszała z powagą, a wybuchowy ekscentryzm ze stoickim spokojem: dewotka w „Celulozie” (1953), swatka w „Nocy poślubnej” (1958), medium w „Głosie z tamtego świata” (1962), hrabina w „Godzinie pąsowej róży” (1963), rajfurka w „Lalce” (1968), chłopka w „Samotności we dwoje” (1968), sekretarka w „Dzięciole” (1970), pani Krysia w „Pociągu do Hollywood” (1987), Anuszka w „Mistrzu i Małgorzacie” (1988), pijaczka w „Śmierci dziecioroba” (1990), łuczniczka Wilhelmina Koroniecka w „Złocie dezerterów” (1998), Ukrainka w „Ogniem i mieczem” (1999), Żydówka w „Pianiście” (2002), wróżka w „Starej baśni” (2003) czy królowa Rozamunda w „Ubu Królu” (2003).

Jej przepustką do grona poznańskich literatek jest książka „Krystyna Feldman albo festiwal tysiąca i jednego epizodu” (2001) – wspomnienia aktorki, zebrane przez poznańskiego poetę i animatora kultury Tadeusza Żukowskiego. Poznajemy miejsca, sceny i ludzi, których spotkała w swym długim życiu, a liczne anegdoty stanowią pretekst do ogólnych refleksji nad rzeczywistością, snutych z dystansem i humorem.

Pozostawiła po sobie jeszcze jedną publikację zatytułowaną „Światła, które nie gasną”, która została opublikowana dopiero po jej śmierci.Ta wyjątkowa powieść to wnikliwa analiza polskiej sceny teatralnej oraz zwyczajnej, ludzkiej codzienności. Zetknięcie się tych dwóch światów ukazuje przed czytelnikiem zupełnie inną perspektywę.

Była osobą bardzo wierzącą, mocno związaną ze środowiskiem poznańskich dominikanów, gdzie poznała m.in. Jacka Kowalskiego, którego Teatrzyk Towarzyski wielokrotnie wspierała. Wiele współczesnych biogramów aktorki podkreśla jej działalność opozycyjną i fakt, że była rozpracowywana operacyjnie przez Służbę Bezpieczeństwa, a akcja nosiła kryptonim „Aranżerka”. Sama Feldman wspomina te zdarzenia z dystansem. Jako jedyny efekt przesłuchania na okrytej ponurą sławą komendzie przy ul. Kochanowskiego wskazuje fakt zakupienia w milicyjnym sklepiku niedostępnych na rynku papierosów.

Poznańska legenda miejska głosiła, że w mieszkaniu aktorki nie ma lodówki, pralki ani telewizora. Krystyna Feldman potwierdziła jedynie nieobecność telewizora. W tymże mieszkaniu na os. Armii Krajowej zmarła w dniu 24 stycznia 2007 r. na raka płuc. Pochowana został w Alei Zasłużonych na cmentarzu Miłostowskim.

Do trumny kazała się położyć w stroju scenicznym z ostatniego spektaklu – monodramu I to mi zostało. Wspomnieć jeszcze warto, że w 2006 r. Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu, na wniosek dzieci z Poznania, przyznała Krystynie Feldman to wyjątkowe odznaczenie. Ceremonia wręczenia zaplanowana była na 14 lutego 2007 r. W związku ze śmiercią aktorki Zarząd Kapituły po raz pierwszy w swojej historii zgodził się na przekazanie orderu jej spadkobiercom, a Krystyna Feldman wpisana jest jako pełnoprawna Dama Orderu Uśmiechu.

Źródło: Paweł CieliczkoPoznański Przewodnik Literacki
Portret: Ania Pilch

 

Komentarze