Poznańskie literatki: Wanda Chotomska

Poznańskie literatki: Wanda Chotomska

Opublikowany w Herstoria warta Poznania, Poznańskie literatki Tagi ,,

WANDA CHOTOMSKA — pisarka, autorka wierszy i opowiadań dla dzieci i młodzieży m.in. „Koziołki Pana Zegarmistrza”:

Bohaterami swojej wierszowanej bajki warszawska poetka uczyniła poznańskie koziołki. To właśnie jej zawdzięczamy spopularyzowanie tych sympatycznych blaszanych zwierząt także poza granicami Wielkopolski. Wanda Chotomska całe życie zawodowe i prywatne związała ze stolicą, ale czasem gościła w Poznaniu. Niewątpliwie koziołki są jedną z największych atrakcji turystycznych Poznania. Można je oglądać codziennie w południe, kiedy nad zegarem w fasadzie Ratusza otwierają się niewielkie drzwi, a koziołki rozpoczynają ze sobą walkę, trykając się rogami. Przywiązanie poznaniaków do koziołków jest oczywiste. Kiedy w 1997 r. jednemu z nich odpadła prawa przednia noga i spadła na ziemię, któryś z przechodniów natychmiast ją zabrał. Strażnicy miejscy rzucili się za nim w pościg, ale nogi nie znaleźli. Na szczęście odnalazła się później i wróciła do właściciela. Kolejna awaria przytrafiła się koziołkom 4 marca 2007 r. Zepsuty mechanizm udało się szybko naprawić jego konstruktorowi i głównemu konserwatorowi koziołków – Stefanowi Krajewskiemu.

Według legendy koziołki trafiły na ratuszową wieżę za sprawą nieostrożnego kuchcika Pietrka (albo i samego mistrza Mikołaja), który spalił udziec barani przygotowywany na wystawną ucztę. Miał w niej wziąć udział wojewoda poznański, któremu zegarmistrz Bartłomiej Wolff z Gubina chciał zaprezentować wykonany przez siebie zegar. Kuchcik ukradł więc dwa koziołki pasące się na łące, ale gdy przyprowadził je do kuchni, uciekły na ratuszową wieżę i zabrały się do wesołego trykania (jak wiadomo, koza to zwierzę obdarzone żywym temperamentem i niezwykłymi umiejętnościami wspinaczkowymi). Rozbawiony ich widokiem wojewoda wybaczył nieszczęsnemu kuchcikowi, a mistrza Bartłomieja zobligował do zbudowania mechanizmu z koziołkami.

Inaczej opowiada historię z koziołkami Wanda Chotomska. Jej koziołki to zwierzaki niesforne, choć sympatyczne, sprawiające swemu właścicielowi Zegarmistrzowi mnóstwo kłopotów. A przede wszystkim – jak tylko zostają same w domu – niszczą wszystko, co im się nawinie pod rogi: i stołek, i wazonik z fiołkiem, i poduszki, a nawet piec, po którym zostały tylko „kafelki w szczątkach”. A z rozzłoszczonym Zegarmistrzem nie ma żartów. Uciekają więc koziołki przez miasto, po schodach pędzą na ratuszową wieżę – by już na zawsze zostać przy zegarze, który Zegarmistrz wykonał, chcąc się swoich uciążliwych lokatorów na dobre pozbyć.

Żartobliwy dydaktyzm tej bajki ma swoje źródło także w krótkich, zabawnych piosenkach wplecionych w tekst główny, w których Chotomska wyjaśnia dzieciom, w jaki sposób powstały poszczególne przedmioty, jak wiele trudu włożyli w swoją pracę stolarz, by stołek nie miał żadnych „braków i usterek”; rolnik, by wyhodować piękny kwiatek; garncarz, który ulepił wazonik; panna, która starannie uszyła jasiek, i zdun, który z kafli ustawił piec. Ich praca poszła na marne właśnie przez beztroską zabawę rogatych kozłów.

Źródło: Paweł CieliczkoPoznański Przewodnik Literacki

Portret: Agnieszka Zaprzalska

Komentarze