Poznańskie literatki: Wisława Szymborska

Poznańskie literatki: Wisława Szymborska

Opublikowany w Herstoria warta Poznania, Poznańskie literatki Tagi ,,

WISŁAWA SZYMBORSKA — polska poetka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

Urodziłam się na Ziemi Wielkopolskiej, co oczywiście nie jest żadną moją zasługą – ale tutaj pracował mój ojciec i jeszcze do niedawna żyli ludzie, którzy go pamiętali. Na tej ziemi odnajduję za każdym razem swoje pierwsze ujrzane w życiu krajobrazy. Tutaj było (i jeszcze jest, choć mniejsze) moje pierwsze jezioro, pierwszy las, pierwsza łąka i chmury.

15 maja 1995, z przemówienia z okazji przyznania tytułu
doctora honoris causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza

Wisława Szymborska urodziła się 2 lipca 1923 r. w podpoznańskim Bninie, w dawnym folwarku zwanym Prowentem, gdzie jej ojciec Wincenty Szymborski zarządzał majątkiem hrabiego Władysława Zamoyskiego. Fakt przyjścia tu na świat noblistki upamiętniono tablicą. Pan Szymborski przyjechał do Bnina w styczniu 1923 r. Jego żona Anna Maria, wraz z pierwszą córką Nawoją, dołączyła do niego w kwietniu i już niebawem urodziła Marię Wisławę Annę.

Dziewczynkę ochrzczono 2 sierpnia w kościele parafialnym w Bninie. Kórnik raz pojawia się w wierszu Szymborskiej (w szwedzkim tłumaczeniu „Rozpoczętej opowieści”). Jacek Baluch miejsce jej urodzenia wspomniał zaś w jednym z limeryków: „W nędznej szopie narodzona, w Kórniku, / nie przywykła żyć na świeczniku”. Rodzina Szymborskich mieszkała w pobliżu Poznania przez trzy lata, później przeprowadziła się do Torunia, a następnie – do Krakowa. Poetka gościła w Kórniku w 1969 r. (przygotowano dla niej wieczór autorski w Liceum Ogólnokształcącym, spotkanie zorganizowane przez Ryszarda Krynickiego), w 1980 r. (na Święto Magnolii) i w 1992 r.

Jej biografowie podkreślają, że Szymborska niechętnie odpowiadała na pytania dotyczące dat: „Obowiązuje zwięzłość i selekcja faktów. / Zmiana krajobrazów na adresu / i chwiejnych wspomnień w nieruchome daty” (Pisanie życiorysu). W wierszu Dnia 16 maja 1973 roku pisała natomiast: „Jedna z tych wielu dat, / które nie mówią mi już nic”. Do Wielkopolski Wisława Szymborska chętnie wracała: 27 października 1994 r. w ramach Czwartków Literackich w Pałacu Działyńskich odbył się wieczór „NaGłosu” dedykowany Stanisławowi Barańczakowi, w którym wzięła udział wraz z m.in. Julianem Kornhauserem, Ryszardem Krynickim, Bronisławem Majem, Piotrem Sommerem.

Mocno związana z Krakowem, gdzie studiowała polonistykę i socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim (1945-1948), a od 1953 r. prowadziła w „Życiu Literackim” dział poezji i własną rubrykę „Lektury nadobowiązkowe” (zebrane później w tomie o tym tytule). Poetka, eseistka, tłumaczka z języka francuskiego, laureatka literackiej Nagrody Nobla za rok 1996 („za poezję, która z ironiczną precyzją odsłania prawa biologii i działania historii we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”). Jej wiersze przełożone zostały za wiele języków, m.in. na angielski, francuski, niemiecki, holenderski, hiszpański, czeski, słowacki, szwedzki, bułgarski, albański i chiński. Poetka chowa się za maskami żartu, ironii, paradoksu, interesuje ją budowanie dialogu między ludźmi.

Szymborska – twórczyni poezji konceptualnej, intelektualnej, dyskretnej, gdy idzie o wyrażanie emocji, „staroświecka jak przecinek autorka paru wierszy”, pisze mało, wydała ok. 300 wierszy, zebranych w tomach: „Dlatego żyjemy” (1952), „Pytania zadawane sobie” (1954), „Wołanie do Yeti” (1957), „Sól” (1962), „Sto pociech” (1967), „Wszelki wypadek” (1972), „Wielka liczba” (1976), „Ludzie na moście” (1986), „Koniec i początek” (1993), „Widok z ziarnkiem piasku” (1996), „Sto wierszy – sto pociech” (1997), „Chwila” (2002), „Dwukropek” (2005), „Tutaj” (2009).

Jerzy Kwiatkowski mówił o „prześmiewczym heroizmie” Szymborskiej, która starała się uciekać od polityki: „Być albo nie być, oto jest pytanie. / Jakie pytanie, odpowiedz kochanie. / Pytanie polityczne”. Poetkę interesuje kondycja współczesnego człowieka, ironia losu, działanie przypadku. Odbierając Nagrodę Nobla, powiedziała: „Wysoko sobie cenię dwa małe słowa: »nie wiem«. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obrazy, które mieszczą się w nas samych, i obrazy, w których zawieszona jest nasza nikła ziemia”. O tym, czym jest poezja, pisała w swoim najbardziej znanym – obok Kota w pustym mieszkaniu – wierszu: „A ja nie wiem, i nie wiem, i trzymam się tego, / Jak zbawiennej poręczy” (Niektórzy lubią poezję).

Źródło: Joanna Roszak, Poznański Przewodnik Literacki

Portret: Agnieszka Zaprzalska

Komentarze