Zofia Sokolnicka – matki chrzestne Powstania Wielkopolskiego

Zofia Sokolnicka – matki chrzestne Powstania Wielkopolskiego

Opublikowany w Ulicznik poznański Tagi ,,,

Zofia Sokolnicka

Zofia Sokolnicka (1878-1927) to najmłodsza spośród matek chrzestnych Powstania Wielkopolskiego. Brała czynny udział w walkach w Poznaniu, ale odbyła także niezwykle ważną misję polityczną do Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, który zabiegał o międzynarodowe uznanie osiągnięć dokonanych przez powstańców. Wyrazem szacunku dla jej zaangażowania, jak również talentów społecznych i politycznych, był dwukrotny (w latach 1919 i 1923) wybór Sokolnickiej na posłankę do polskiego Sejmu.

Gdy zmarła – w lutym 1927 roku – jej pogrzeb zamienił się w wielką, patriotyczną manifestację. Niedługo później powołano Fundusz im. Zofii Sokolnickiej, którego środki wspierały działalność Towarzystwa Pomocy Naukowej dla Dziewcząt. W latach trzydziestych Sokolnicką ustanowiono patronką 18 Poznańskiej Drużyny Harcerek, a w latach osiemdziesiątych gest ten powtórzyła odradzająca się 18 Poznańska Drużyna Harcerek „Plemię Wielkiej Niedźwiedzicy” – spadkobierczyni i kontynuatorka tradycji przedwojennej „Osiemnastki”.

Z okazji 50. rocznicy śmierci – w 1977 roku – Rada Miasta Poznania uczyniła Zofię Sokolnicką patronką króciutkiej (132 m) uliczki na Podolanach. 

Ulica Zofii Sokolnickiej w Poznaniu / Fot. Paulina Szarzyńska

Edukatorka

Zofia Sokolnicka wychowała się w rodzinnym majątku Orzeszkowo niedaleko Środy Wielkopolskiej, edukację zdobyła w Wyższej Szkole Żeńskiej Anny i Anastazji Danysz w Poznaniu, a po jej ukończeniu uzupełniała wykształcenie na studiach humanistycznych i muzycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Miejscem jej aktywności oświatowej, społecznej i politycznej od początku był jednak Poznań.

Zaczynała oczywiście od pracy w Towarzystwie Przyjaciółek Wzajemnego Pouczania się i Opieki nad Dziećmi „Warta”, które zajmowało się organizowaniem podziemnego polskiego szkolnictwa oraz opieki pozaszkolnej dla polskich dzieci. Sokolnicka prowadziła w jego ramach domowe komplety z języka polskiego oraz historii. Szybko dostrzegła, że dla dobra całego przedsięwzięcia należy nade wszystko podnieść jakość samego nauczania. Odtąd jej największym wyzwaniem była ‒ obok działań organizacyjnych ‒ praca metodyczna. Zaczęła organizować kursy dla nauczycielek, a także wydała dla  nich – wraz z Marią Brownsfordówną – podręcznik Jak uczyć dzieci czytać i pisać po polsku. W trosce o potrzeby starszej młodzieży polskiej z pruskich szkół wydziałowych, która nie była objęta tajnym nauczaniem prowadzonym przez warcianki, założyła Biuro Porady Rodzicielskiej.

Jej talent organizacyjny został szybko dostrzeżony, bo już wkrótce – razem z ks. Kazimierzem Malińskim – przyczyniła się do założenia i współpracowała przy prowadzeniu Towarzystwa Opieki Rodzicielskiej, które pełniło funkcję tajnego kuratorium oświaty dla podziemnych szkół polskich. TOR  dbał o poziom kształcenia w polskich instytucjach edukacyjnych, ale przede wszystkim zapewniał utrzymanie szkół elementarnych oraz średnich, a także organizował kursy skierowane do uczniów i studentów.

Działalność tę Sokolnicka kontynuowała w ramach pensjonatu dla dziewcząt, który – w latach 1909-1919 – prowadziła razem ze swoimi siostrami: Lucyną i Marią. Podczas wakacji budynek wykorzystywany był jako hotel, gdzie nocleg zaleźć mogła polska młodzież przybywająca do Poznania z Niemiec, dla której Sokolnicka organizowała w międzyczasie wycieczki krajoznawcze oraz kolonie letnie na terenie Wielkopolski.

Działaczka

Jako jedna z pierwszych kobiet – już w 1903 roku – przyjęta została do konspiracyjnej Ligi Narodowej. Nie była tam bynajmniej szeregową działaczką, bo powierzono jej opiekę nad tajnymi, polskimi organizacjami młodzieżowymi: Towarzystwem Tomasza Zana, Filomatami, Filaretami oraz żeńską organizacją harcerek im. Emilii Plater. Pierwszemu z nich poświęciła zresztą specjalną publikację – O pracy tajnej Towarzystwa Tomasza Zana pod jarzmem pruskim. Kilka wspomnień (1921). 

Starała się także rozszerzyć działalność oświatową na kręgi ludności polskiej, które – z różnych przyczyn (m.in. wiekowych) ‒ nie mogły zostać objęte systemem edukacji w ramach podziemnej szkoły polskiej. „Warta” zajmowała się bowiem kształceniem dzieci, a „Straż” – założona przez nią w 1905 roku – proponowała im zajęcia pozalekcyjne. W Poznaniu odbywały się więc otwarte dla wszystkich odczyty, wieczornice, spotkania, uroczystości oraz obchody rocznicowe, organizowano także wycieczki do innych miast (np. Krakowa i Lwowa), by mieszkańcy zaboru pruskiego mogli „pooddychać Polską”.

Zofia Sokolnicka powołała Towarzystwo Kursów Naukowych, które zapraszało do wygłaszania wykładów najlepszych polskich uczonych, a ich zadaniem było poszerzenie kompetencji miejscowych nauczycieli. Wszystkim jej działaniom przyświecało to, żeby najlepsza polska młodzież nie była zmuszona ‒ chcąc się rozwijać ‒ studiować na niemieckich czy innych zagranicznych uniwersytetach (co wiązało się z reguły z utraceniem, a co najmniej zachwianiem, tożsamości polskiej), ale żeby miała możliwość kształcenia się na polskich uczelniach wyższych, na przykład w Galicji.

Równie ważny aspekt jej aktywności społecznej stanowiły sprawy związane z ówczesną sytuacją kobiet. Sokolnickiej bardzo zależało na podnoszeniu ich statusu intelektualnego i społecznego, czemu służyło rozwijanie takich inicjatyw, jak: Czytelnie dla Kobiet, Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia” czy Towarzystwo Czytelni Ludowych. Starała się także wspierać kobiety w obronie ich praw ekonomicznych, w tym celu powołano „Znicz” – Spółkę do Organizowania Polskiego Przemysłu Domowego, a także Związek Kobiet pracujących w przemyśle, handlu i służbie domowej. W 1909 roku Sokolnicka znalazła się w gronie założycielek Zjednoczenia Polskich Kobiecych Towarzystw Oświatowych w Rzeszy Niemieckiej, które w formie federacji skupiało 32 związki.

Powstanie

Kiedy wybuchło powstanie i na ulicach Poznania padły pierwsze strzały, Zofia Sokolnicka znajdowała się w hotelu Bazar, dokąd zaproszono ją na spotkanie z Ignacym Janem Paderewskim. Od początku działań militarnych zaangażowała się w organizowanie pomocy sanitarnej i medycznej dla powstańców.

Wszystkie biogramy Zofii Sokolnickiej podkreślają jej niezwykłą, niemal fotograficzną pamięć, która predestynowała ją do roli szpiega czy kuriera. Już w czasie pierwszej wojny światowej kobieta wielokrotnie wyjeżdżała do Szwajcarii i Francji, przewożąc poufne informacje dla działaczy Narodowej Demokracji oraz odbierając od nich tajne instrukcje. Jej fenomenalna pamięć sprawiała, że nie musiała przewozić żadnych dokumentów ani grypsów, bo wszystko zapamiętywała i bezbłędnie przekazywała.

W  styczniu 1919 roku postanowiono ponownie skorzystać z jej niezwykłego talentu lingwistycznego, obycia oraz nadzwyczajnej pamięci. Naczelna Rada Ludowa wysłała ją z tajną misją do Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Sokolnicka musiała przedostać się przez zrewolucjonizowane i ogarnięte chaosem Niemcy, żeby podczas konferencji pokojowej przekazać polskim przedstawicielom jak najpełniejsze informacje dotyczące sytuacji panującej w zaborze pruskim.

Polityczka

Zaangażowanie polityczne Zofii Sokolnickiej bynajmniej nie ograniczało się do przewożenia ważkich informacji. W dniach od 26 stycznia do 2 lutego 1917 brała udział w zjeździe emigracyjnych polityków polskich w Lozannie, w którym uczestniczył m.in. Roman Dmowski. Współpracowała odtąd z KNP w Paryżu, na którego czele stał ten polityk.

Była jedną z pierwszych polskich parlamentarzystek ‒ wskazano ją jako delegatkę Poznania na Polski Sejm Dzielnicowy, który obradował między 3 a 5 grudnia 1918 roku. Wybrano ją również do Naczelnej Rady Ludowej, gdzie działała w Komisji Szkolnej dla spolszczenia szkolnictwa oraz przewodniczyła Komisji dla Szkolnictwa Średniego Żeńskiego.

O zaufaniu jakim ją darzono najlepiej świadczy fakt, że obrano ją do Sejmu zarówno podczas wyborów w 1919 roku, jak i trzy lata później ‒ w 1922 roku. Jako parlamentarzystka brała udział w opracowaniu około 20 ustaw. W 1926 roku stanęła po stronie legalnego rządu, a przeciwko zamachowi majowemu Józefa Piłsudskiego, znalazła się nawet w zarządzie Komitetu Wojewódzkiego Organizacji Obrony Państwa w Poznaniu.

Zofia Sokolnicka zmarła 27 lutego 1927 roku w Poznaniu. Jej pogrzeb przerodził się w manifestację patriotyczną, w której udział wzięło około 20 posłów i senatorów. Mowę pogrzebową wygłosił przywódca poznańskiej Narodowej Demokracji Marian Seyda, w Sejmie pożegnał ją Marszałek Maciej Rataj, a w „Kronice Miasta Poznania” napisano:

Jeżeli ktokolwiek szukać będzie wzoru ofiarnej pracy niewieściej dla narodu, niechaj nie ucieka się od tych pięknych postaci kobiecych, które w chwili entuzjazmu zagrzały wojowników do boju, ani wśród tych, które same w boju pomagały, ale niechaj rozejrzy się za temi najpiękniejszymi duszami niewieściemi, które w mozolnym codziennym trudzie wszystkie siły poświęcały pracy około ratowania i umacniania ojczyzny, około polepszania narodowych dusz. Śp. Zofia Sokolnicka była zjawiskiem takiej pracy, genialną i niestrudzona kapłanką ducha narodowego, oddającą się służbie dla ojczystej sprawy, jak tylko przez pokolenia jeden człowiek oddawać się może. Jej miłość ku sprawie narodu była tak potężna, tak wszechstronna i nieograniczona, jak kiedyś miłość ascetów ku Stwórcy Wszechrzeczy.

Pochowana została na cmentarzu parafii świętomarcińskiej przy ul. Towarowej. Po likwidacji nekropolii jej prochy przeniesiono na cmentarz Zasłużonych Wielkopolan mieszczący się na Wzgórzu św. Wojciecha.

autor: Paweł Cieliczko

grafika: Agnieszka Zaprzalska 

zdjęcia: Paulina Szarzyńska 

Mecenasem projektu „matki chrzestne Powstania Wielkopolskiego” jest:

 

 

 

 

 

Komentarze